Brand Name


WIĘCEJ, NIŻ SIĘ SPODZIEWASZ!

  • O firmie




    REBEL S.J. to polski producent sprzętu audio. Produkcja opiera się na projektach i koncepcjach Jacka Hrynkiewicza-Struss, elektronika i audiofila z 20-letnim doświadczeniem. Jest on twórcą dwudrożnego zestawu REBEL Classic 10, dobrze przyjętego przez recenzentów i rynek w 2015 roku.

    Jacek Hrynkiewicz-Struss jest też autorem zastrzeżonego w Urzędzie Patentowym RP rozwiązania: linii transmisyjnej głośnika średniotonowego (MTL). To pierwszy w historii Urzędu Patentowego RP wzór użytkowy w zakresie kolumn głośnikowych, w pełni wdrażalny do produkcji wielkoseryjnej. Rozwiązanie to znajdzie zastosowanie w kolejnych naszych propozycjach rynkowych - podłogowych zestawach trójdrożnych Sentiment 20 i Sentiment 30.



    Filozofia firmy

     


    1/ Dążymy do osiągnięcia maksymalnej wierności odtwarzanych nagrań w stosunku do ich brzmienia „na żywo”. Jako jedyne wiarygodne źródło dla porównań uznajemy muzykę akustyczną: brzmienie orkiestry symfonicznej, kwartetu smyczkowego, big bandu jazzowego, małego składu jazzowego z kontrabasem oraz głosu ludzkiego. Wieloletnie doświadczenia nauczyły nas, że zestaw głośnikowy dobrze je odtwarzający przekaże poprawnie wszelkie inne produkcje muzyczne, w tym wykonywane na instrumentach z przystawkami elektrycznymi. Naszymi konsultantami i pierwszymi recenzentami powstających konstrukcji są zaprzyjaźnieni bywalcy sal filharmonicznych, operowych i klubów jazzowych. Nie preparujemy i nie „ulepszamy” dźwięku. Jesteśmy przeciwni wprowadzaniu efektów, które nie występują na sali koncertowej. Starając się maksymalnie zbliżyć brzmienie do „żywego” mamy świadomość, że znaku równości nie osiągniemy nigdy, ale chcemy aby nasz Klient był usatysfakcjonowany złudzeniem tej wierności. Tak rozumiana wierność ma swoje dobre strony: nasz Klient nigdy nie wyjdzie z koncertu symfonicznego z wrażeniem, że w domu słyszy lepiej!

    2/ Nasze produkty są w pełni uniwersalne. Równie dobrze odtworzą tutti orkiestrowe, hard rocka, wokal jazzowy, 100-osobowy chór, kameralny folk, jak i suity wiolonczelowe grane na instrumencie solo.

    3/ Wszystkie składające się na produkcję elementy traktujemy jako tworzywo. Nie epatujemy markami: zastosowanie drogiego głośnika X czy Y nie gwarantuje , że zestaw będzie grał dobrze. Sztuką jest – naszym zdaniem – stworzyć unikalną całość o oczekiwanych właściwościach brzmieniowych i to determinuje kierunki naszych poszukiwań. Kolumna jest dla nas dziełem sztuki: usiądź, posłuchaj, oceń i sam zdecyduj o jej wartości i ewentualnym zakupie. Nasze produkty adresujemy do audiofilów, którzy w swoich poszukiwaniach ustawicznie napotykali niedostatki w pewnych aspektach brzmienia. Mamy dla Nich dobrą wiadomość - nasze produkty nie maja słabych punktów! Jakość dźwięku jest określana wyłącznie przez inne elementy toru: sprzęt i akcesoria towarzyszące. Im będą lepsze i im wyższa będzie ich sumaryczna równowaga tonalna, tym bardziej szlachetniejszy dźwięk usłyszycie.

  • Rebel

Aktualności

 

Nasz pierwszy udział w targach High End Munich 2018 za nami. Targi w Monachium do największa tego typu impreza na świecie i gromadząca wystawców z całego świata. Tym bardziej cieszymy się, że jako jedni z ponad 500 wystawców mieliśmy okazję zaprezentować produkty marki REBEL – była to jednocześnie premiera nowej linii Sentimnet, która składa się z trzech modeli kolumn głośnikowych… Wierzyliśmy, że nasze kolumny mogą konkurować z… I nie pomyliliśmy się. Ilość przychylnych opinii odwiedzających nas gości z całego świata, daje nam podstawę przypuszczać, że kolumny zdały egzamin pozytywnie. Ich prosta, klasyczna forma oraz skromne stoisko mały znanej, powstałej niejako „na nowo” marki REBEL, być może nie budziły wśród gości targów wielkich nadziei, a jednak zgodnie z naszymi oczekiwaniami – ich dźwięk przemówił sam za siebie. Chcielibyśmy podziękować wszystkim odwiedzającym za miłe słowa. Wśród nich pojawiały się również wyrazy zdziwienia – nie ukrywamy, że tych chyba słuchaliśmy z największą przyjemnością. Z wielkimi nadziejami na przyszłość oraz wiatrem w żaglach, czekamy na przyszłoroczną edycję targów.



<



Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia naszego stoiska na międzynarodowych targach High End, ktore odbęda się w dniach 10-13 Maja 2018 w Monachium. Znajdą nas Państwo na stoisku E06 w hali 2.

Recenzje




Recenzja High Fidelity

 



Przeczytaj recenzję kolumn zamieszczoną w magazynie HighFidelity.pl nr. 167/2018 [LINK]

W teście nasze kolumny REBEL Sentiment 10 otrzymały prestiżową nagrodę RED FINGERPRINT. Nagroda ta przyznawana jst wyjątkowym produktom, które zrobiły szczególnie duże wrażenie na recenzencie.

Czytaj więcej

Firma REBEL debiutowała stosunkowo niedawno, bo na wystawie Audio Show w 2015 roku. Jej konstruktor, pan Jacek Hrynkiewicz-Struss, zaprezentował wówczas niewielkie monitory podstawkowe Classic 10. Grając w systemie wraz z – mającym swoje lata – wzmacniaczem zintegrowanym Krell KAV 300i zagrały naprawdę interesująco. Kolejnym modelem był podłogowy Classic 20. Jak mówi pan Jacek, kolumny zostały zaprezentowane głównie po to aby pokazać co potrafi i aby pozyskać poważnego inwestora. Tak też się stało – niemały kapitał w firmę Rebel zdecydowała się zainwestować, pani Aleksandra Unieżycka.

Wspólnie doszli do wniosku, że chcą stworzyć firmę, która wyróżni się czymś na „ciasnym” rynku kolumn głośnikowych. To założenie odważne, ponieważ producentów kolumn jest naprawdę wielu. Co więcej, to bardzo wdzięczny temat dla DIY i dostępnych jest mnóstwo gotowych projektów. Firmy oferują zarówno przetworniki, jak i gotowe zwrotnice, a ci bardziej ambitni mogą skorzystać z jednego z kilku niedrogich, naprawdę dobrych programów komputerowych wspomagających projektowanie. To, że większość tych pomysłów nie wychodzi nigdy poza poziom „poprawne”, to jasne, ale powszechny dostęp do tych narzędzi sugeruje, że „każdy może”. A prawda jest taka, że potrafi niewielu, a jeszcze mniej potrafi to robić dobrze. Wybitne konstrukcje można policzyć na palcach dwóch dłoni.

 

Nie trzeba jednak od razu rozpychać się na szczycie, zresztą aby tam dotrzeć potrzebny jest czas, pieniądze, praca i talent, w dowolnej kombinacji. Przydaje się także dobry gust muzyczny. Rebel wydaje się dobrze zaczynać, ponieważ raz, że startuje z solidnym kapitałem, dwa – od razu skalkulował koszty produkcji tak, aby był to produkt atrakcyjny nie tylko dla melomanów, ale i sprzedawców, a trzy – oferuje solidne, przemyślane konstrukcje

 

 KILKA PROSTYCH SŁÓW

JACEK HRYNKIEWICZ-STRUSS
Konstruktor



Sprzęt (dobry sprzęt) i muzyka towarzyszyły mi od najmłodszych lat mojego życia. Mój ojciec Zdzisław zajmował się projektowaniem wzmacniaczy audio jeszcze przed moimi narodzinami (1973 r.)  W domu rodzinnym w drugiej połowie lat 70., bawiąc się klockami na dywanie, w tle słuchałem muzyki. Były to pierwsze płyty Dire Straits, Pink Floyd, Led Zeppelin itp. Muzyka wydobywała się z kolumn JBL L112, źródłem był magnetofon szpulowy Revox B77 i gramofon Philipsa; kolumny napędzane były zawsze przez konstrukcje Ojca :-).


Lata 80. to już świadome uczestniczenie w odsłuchach, początki zainteresowania muzyką i sprzętem audio. W naszym domu rodzinnym nie było dnia bez testów (porównań). Przynajmniej raz w tygodniu przyjeżdżał do nas ktoś ze swoim sprzętem i płytami. W wieku 10 lat wiedziałem co to jest kondensator, rezystor i układ scalony. Znałem marki audio z całego świata, a nie tylko Unitrę i Tonsila. Pod koniec lat 80., za namową Ojca, postanowiłem edukować się w Technikum Elektronicznym im. M. Kasprzaka w Warszawie, za co jestem mu do dzisiaj wdzięczny. Trafiłem jeszcze na czasy „świetności” tego prestiżowego technikum – nie odpuszczano nam niczego.







Okres edukacji w technikum zbiegł się z otwarciem granic i napływem dobrych produktów audio do naszego kraju. Ojciec pracował wówczas w firmie Audio Arts – był to pierwszy dystrybutor marki Bowers&Wilkins w Polsce, a jej właścicielem był pan Kazimierz Sielczak. Miałem wtedy możliwość słuchania muzyki na urządzeniach i kolumnach z najwyższej półki, przede wszystkim kolumn Bowers & Wilkins Matrix 800, Matrix 801 itd. Wtedy też pojawiły się pierwsze „monstrualne” konstrukcje Ojca napędzające te kolumny oraz pierwszy komercyjny produkt, wzmacniacz STRUSS 01-02.

Moje zainteresowanie elektroniką skupiło się wtedy na akustyce i budowie kolumn. Pozostała część toru audio przestała mnie trochę interesować. Choć jako wolny słuchacz jeździłem na wykłady na Wydział Elektroniki i Fizyki w Warszawie, nie skończyłem studiów, mam wykształcenie średnie. W wyniku moich poszukiwań w połowie lat 90. powstała moja pierwsza własna dwudrożna konstrukcja kolumn konsultowana ze  Śp. Andrzej Kołodziejem, właścicielem firmy A&H, producentem kolumn, przyjacielem Ojca. 

Przez następnych 15 lat zaprojektowałem kilkanaście konstrukcji, głownie dla znajomych ale kilka z nich zostało wdrożonych do produkcji przez znane marki, którym odstąpiłem prawa autorskie. W tym okresie projektowaniem kolumn zajmowałem się hobbystycznie. Zarabiać pieniądze postanowiłem w innej branży – produkowałem reklamy świetlne i billboardy. Ze słuchania muzyki nigdy jednak nie zrezygnowałem. Gdy po kolejnych 15 latach przyszło zmęczenie branżą reklamową – robiłem to uczciwie, ale bez pasji – postanowiłem powrócić do elektroniki, stąd moja obecność w firmie Struss w 2009 roku. Niestety radość nie trwała długo (ok. 2 lata). Nie mogliśmy się dogadać, okazało się że Ojciec z Synem nie potrafią razem prowadzić firmy :-).

Pod koniec 2010 roku, po odejściu z firmy Struss  postanowiłem wykorzystać swoje wieloletnie doświadczenie i  założyć własną markę produkującą kolumny głośnikowe. Pierwszym moim komercyjnym produktem była kolumna o nazwie Ghost, sprzedawana pod marką Marcus Audio. Firmę i produkt zaprezentowaliśmy na warszawskim Audio Show w 2013 roku. Niestety nie udało się, mój wspólnik nie wykazał się cierpliwością i zamknął spółkę. Jak wiadomo w tej branży na sukces i pieniądze trzeba trochę poczekać... W roku 2015 założyłem firmę REBEL.



SENTIMENT 10



Wraz z kolumnami Sentiment firma Rebel dokonuje nowego otwarcia. Zrezygnowała z produkcji serii Classic oraz – częściowo – z przetworników Scan-Speak na których oparta była budowa poprzednich konstrukcji. W nowej serii głośniki wysokotonowe to wciąż produkt tej duńskiej firmy, ale już niskotonowe, średniotonowe i niskośredniotonowe to nowość na rynku audiofilskim. Firma nie ujawnia, kto je produkuje, ujawnia jedynie, że to „głośniki stosowane jedynie przez jedną z brytyjskich marek”.

Seria Sentiment składa się z trzech modeli: podstawkowego Sentiment 10 i dwóch podłogowych – Sentiment 20 i 30. W tych ostatnich znajdziemy unikatowe, opatentowane rozwiązanie, nazwane MTL (Middle Transmission Line), tj. linię transmisyjną dla głośników średniotonowych. W najmniejszym modelu użyto trzech głośników w układzie przypominającym konstrukcję d’Appolito, tj. z kopułką wysokotonową pomiędzy dwoma, symetrycznymi wobec niej, przetwornikami nisko-średniotonowymi. Przypomnijmy, że w systemie tego typu chodzi o symulowanie punktowego źródła dźwięku.

Sentiment 10 nie jest jednak konstrukcją tego typu. Aby można było mówić o d’Appolito zwrotnica musi być wyższego rzędu, a tutaj mamy do czynienia z prostym filtrem 1. rzędu. Pan Hrynkiewicz-Struss mówi, że zrobił to z myślą o wykorzystaniu całej energii muzycznej, która w zwrotnicach wysokich rzędów jest tłumiona, chcąc przy okazji wykorzystać zalety symetrycznego układu przetworników. W zwrotnicy znajdziemy jedynie kondensator, cewkę i rezystor. W materiałach firmowych czytamy: „Dlaczego 1. rzędu? To trudne wyzwanie dla konstruktora (wymaga idealnego dopasowania głośników pod kątem ich charakterystyk). Trudne i czasochłonne zajęcie ale opłacalne. Zwrotnice 1. rzędu mają o wiele większą sprawność energetyczną niż pozostałe, nie zabieramy głośnikowi muzyki :-)”.



METODOLOGIA TESTU

 

Kolumny stanęły w tym samym miejscu, co Harbethy M40.1, będące moją referencją, tj. o. 3 m ode mnie o nieco ponad 3 m od siebie. Skierowałem je tak, aby ich osie przecinały się tuż przed moja twarzą. Można jednak wybrać także wariant klasyczny, tj. kierując je bezpośrednio na naszą głowę. Ważne jest, aby głośnik wysokotonowy znajdował się na wysokości uszu – dobór podstawek powinien zależeć od tego, jak wysoko siedzimy. Jeśli siedzimy niżej, można je ewentualnie pochylić do przodu. Do testu użyłem starych podstawek Sonus faber stojących na platformach Acoustic Revive RST-38H. Do wzmacniacza mocy Soulution 710 podłączone były kablami głośnikowymi Siltech Triple Crown. Źródłem sygnału był odtwarzacz Super Audio CD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz odtwarzacz plików Lumïn T1 odtwarzający muzykę z Tidala.

 

 ODSŁUCH

Płyty użyte do odsłuchu (wybór):

  • Western Electric 300B Vacuum Tube Sound, ABC Records HF1043, „HD Mastering”, CD (2012)

  • Frank Sinatra, Sinatra Sings Gershwin, Columbia/Legacy/Sony Music Entertainment 507878 2, CD (2003)

  • J.S.Bach, Six Suites For Solo Cello, wyk. János Starker, Mercury/Stereo Sound Reference Record SSHRS-011/014, „Mercury Living Presence/SS Laboratory Series”, 2 x SACD + 2 x CD (1965/2017)

  • Takeshi Inomata, The Dialogue, Audio Lab Record/Octavia Records OVXA-00008, SACD/CD (1977/2001)

  • The Beatles, Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band, Apple/Universal Music Group 5745530, „Anniversary Edition”, CD (1967/2017)

  • Tomasz Pauszek, Lo-Fi Lo-Ve, Audio anatomy AA-006-17-CD (2017)

  • Urbanator Days Beats & Pieces, AGORA S.A./Tidal, FLAC 16/44,1 (2017)

 

Ach, co to za kolumny – naprawdę świetne konstrukcje! Nie trzeba było wielkiego wysiłku, żeby usłyszeć ich cechy własne i aby dostrzec w czym są najmocniejsze. Prawdę mówiąc już pierwsza odsłuchiwana przeze mnie płyta, zestaw nagrań Franka Sinatry pt. Sinatra Sings Gershwin, czyli krążek słuchalny wraz z uczestnikami zeszłorocznej trasy „Tour De Pologne by Pylon”, pokazała, że to kolumny o niskich zniekształceniach, niewielkich podbarwieniach i bardzo precyzyjne.

W nagraniu I’ve Got A Crush On You z 1947 roku głos Sinatry zawisł pomiędzy nimi, był duży, solidny – dokładnie taki, jaki być powinien. Doskonale została pokazana także trąbka, bo z pogłosem, ustawiona za wokalem, nienarzucająca się, ale czytelna. No i perkusja – to z kolumnami tego typu, tj. o wysokiej rozdzielczości, słychać jej delikatną barwę, jak ładnie wkomponowuje się w całość. Każdy z tych elementów miał własną barwę, wielkość i dynamikę – ostatecznie były przecież w różnej odległości od mikrofonu.

Ale największe wrażenie zrobiło na mnie chyba to, w jaki sposób pokazane zostały zniekształcenia związane z odczytem – to płyta przygotowana gównie z 16” płyt transkrypcyjnych i 78 rpm. Dźwięk został oczyszczony cyfrowo, ale nie przesadzano z tym. Szumy przesuwu w bardziej zniszczonych miejscach zostały pokazane dokładnie, ale trochę „obok”, tak jak robią najlepsze gramofony. Słychać było, że to integralna część nagrania, a jednak jasne było, że to zniekształcenia nałożone na muzykę i tak zostały pokazane, w nieco innym planie niż ona sama.

To, że Sentiment 10 są niezwykle otwartymi i szybkimi kolumnami pokazała też płyta The Dialogue japońskiego perkusisty Takeshi Inomata. Nagrana przez wytwórnię Audio Lab Record jest jedną z płyt, której na pokazach używa firma TechDAS, prezentująca swoje gramofony. Właśnie ze względu na wybitną szybkość tych nagrań. Polskie kolumny bardzo ładnie pokazały wydarzenia w przestrzeni, bez nadmiernego wyodrębniania planów, czyli bez sztucznego „wycinania” instrumentów, ale pewnie wskazując ich miejsce w przestrzeni.

Szybkość była ponadprzeciętna i jestem pewien, że większość wzmacniaczy do 20 000 zł i więcej będzie miała problemy z jej oddaniem w równie spektakularny sposób. Co oznacza, że trzeba będzie poświęcić nieco więcej czasu na dobór komponentów towarzyszących. Chodzi przede wszystkim o to, aby nie zamknąć brzmienia tych kolumn i ich nie spowolnić. Także niskie zniekształcenia powinny być ważnym elementem w czasie poszukiwań. I tylko w przypadku wzmacniaczy lampowych mogą być wyższe – bo taka jest natura tego typu urządzeń – ważne jest jednak, aby nie były to zniekształcenia zamazujące kontur, plany, aby nie wprowadzały do brzmienia „ziarna”. Rebele nie podkreślą tej wady, ale nie będziemy mogli wykorzystać ich mocnych stron.

 

Przestrzeń, jaką te kolumny kreują jest wyjątkowa i będzie magnesem, który każe usiąść podczas odsłuchu na dłużej niż to sobie założyliśmy. Od kilku dni intensywnie odsłuchiwałem płytę Lo-Fi Lo-ve Tomasza Pauszeka. To muzyka instrumentalna, elektroniczna, wyjatkowo „wchodząca” w krwioobieg słuchacza. Wydana została przez wytwórnię Audio Anatomy na CD i LP, a masteringiem materiału zajmował się nasz dobry znajomy, Przemysław Rudź. Mam ją oczywiście na Master CD-R i muszę powiedzieć, że to jeden z ciekawszych muzycznie albumów el-muzyki (nazwy używam za Jerzym Kordowiczem), a przy tym świetnie nagrany i zrealizowany; proszę oczekiwać jej recenzji w najbliższym czasie.

 

Testowane kolumny rozpostarły przede mną rozległą panoramę o dużej głębokości. Mówiłem już o tym przy monofonicznych nagraniach Sinatry, a potwierdziło się to i tym razem – to kolumny budujące stabilne źródła pozorne, świetnie różnicujące barwę i naprawdę nieźle ukazujące wielkość instrumentów. W tym ostatnim są ograniczone przez swoje rozmiary – ostatecznie to nie są duże kolumny podłogowe z 30-cm głośnikiem niskotonowym. A wolumen dźwięku, wielkość instrumentów i wielkość sceny to zasługa głównie niskiego i średniego basu.

A tego w Sentimentach 10 nie ma. Nie chcę, aby mnie źle zrozumiano – to niemal pełnopasmowe brzmienie, w którym niczego nie brakuje. Nie starano się zejść jednak zejść z nim jak najniżej, choć obudowa jest całkiem, jak na monitory, duża i mamy też do dyspozycji dwa 18 cm głośniki. Można by więc pokusić się o oddanie „wrażenia” mocniejszego basu. Niemal jednak „słyszę” rozumowanie, jakie stało za takim, a nie innym wyborem: „schodząc niżej trzeba zmniejszyć skuteczność i bardziej stłumić górę, a to skończy się mniejszą przejrzystością”; „eksploatując mocniej bas-refleks wprowadzimy do dźwięku większe zniekształcenia, a zmniejszając jego rozdzielczość”. Nie wiem, czy akurat tak było, ale stawiam na to, że jestem blisko.

Bo to kolumny, które nie schodzą nisko na basie, ale grają mocnym dźwiękiem, nie pomniejszają go. Budują dużą przestrzeń, grają dużym dźwiękiem, ale z dość lekką najniższą oktawą. Można to zmienić dopasowując do nich dwa subwoofery, jak to robią firmy Sveda Audio z kolumnami D’Appo i Thrax Audio z kolumnami Lyra, do których przygotowała głośniki Basus. Obydwa systemy można było zobaczyć i usłyszeć podczas wystaw Audio Video Show w – odpowiednio – 2017 i 2016 roku. Można o takim zestawie pomyśleć również i dla Sentimentów 10. Nie wiem jednak, czy nie byłby to krok w bok. Wydaje mi się, że jeśli chcemy uzyskać niższe zejście basu lepiej sięgnąć po modele ‘20’ lub ‘30’ Rebela, będzie to miało większy sens.

W obydwu przypadkach umknie nam jednak największa siła testowanych konstrukcji, bo dodanie kolejnego przetwornika komplikuje system, a przecież to, co proste jest najlepsze. Ja poszukałbym jak najszybszego, wydajnego, czystego tonalnie wzmacniacza z odrobiną ciepła, aby nawet mocno skompresowane realizacje brzmiały przyjemnie. To kolumny samowystarczalne, bo mające własny charakter, który apeluje do naszej wrażliwości, albo nie – nie potrzebuje udoskonalania, ani podpórek. Absolutny brak rozjaśnień, nieobecność podkreślonych sybilantów (głosek syczących), świetne otwarcie niskiego środka, piękna rytmiczność jak z konstrukcji z obudową zamkniętą – to elementy powodujące, że z jednej strony usłyszymy znacznie więcej ze znanych nam nagrań, a z drugiej nie będą to jedynie „fajerwerki próżności”, a rasowe granie.



PODSUMOWANIE



Posłuchajmy Sentimentów 10 ze wzmacniaczem Accuphase’a, Lusmana, Gold Note’a, Sinus Audio itp., a zobaczymy, na co je stać. To kolumny, które bardzo ładnie zgrają się z elektroniką na swoim poziomie cenowym, ale nawet trzykrotnie droższe wzmacniacze i źródła będą w takim systemie całkowicie na miejscu. Są szybkie, dynamiczne, przejrzyste, mają niskie zniekształcenia. A to wszystko w dobrym wydaniu, bez wyszczuplania dźwięku.

To, czego nie ma, to niski bas, a przez to duży wolumen i namacalność źródeł pozornych. Te są budowane stabilnie, ładnie, ale nie mają wyrazistych, głębokich brył. Do tego potrzebne są większe kolumny. Sentiment 10 ładnie pokazują tor odsłuchowy, ale nie wytykają jego braków, raczej starając się nam pomóc w jego doborze. Bardzo udane konstrukcje, które otrzymują od nas wyróżnienie RED Fingerprint.

 

 

BUDOWA

Sentiment 10 to sporej wielkości, zaskakująco ciężkie kolumny podstawkowe, ważące ok. 20 każda. To konstrukcje dwudrożne z obudową wentylowaną, skierowanym do tyłu, bas-refleksem. Są one dość wysokie, ponieważ w pionie ustawiono trzy przetworniki: dwa nisko-średniotonowe o średnicy ø 180 mm każdy, a pomiędzy nimi 25 mm miękką kopułkę Scan-Speak D2604/833000 z grubą fałdą zawieszenia. Do tego ostatniego, z tyłu, przyklejono drugi krążek magnesu, zwiększając jego sprawność i moc pola magnetycznego. Wylot od tylnej strony membrany tłumiony jest w niewielkiej komorze. Jego front jest plastikowy, a magnes klasyczny, ferrytowo-ceramiczny. Duże przetworniki mają wytłaczany z blachy kosz i membrany z nasączanego papieru z charakterystyczną fakturą.

Obudowę, wzmacniana wewnątrz dwoma wieńcami, wykonano z grubych płyt MDF okleinowanych naturalnym fornirem lub lakierowanych. Dostępne są cztery wersje wykończenia: naturalny dąb barwiony na jasno, naturalny dąb barwiony na brąz, biały lakier z połyskiem i czarny lakier z połyskiem; lakiery dostępne są za dodatkową opłatą (500 zł). Z tyłu widać wylot plastikowej rury bas-refleksu oraz metalową tabliczkę znamionową, do której zamocowano pojedyncze, solidne gniazda głośnikowe.

Zwrotnica jest, jak już mówiliśmy, bardzo prosta. Połączenia wewnętrzne wykonano za pomocą dwóch rodzajów kabli: głośniki nisko-średniotonowe łączone są linką miedzianą OFC – z dodatkiem srebrzonej miedzi – o przekroju 2,5 mm2, a wysokotonowy Mundorf MConnect SilverGold, srebrnym drutem solid-core z 1% domieszką złota firmy. Wybrano zwrotnicę 1. rzędu (6 dB/okt.), ponieważ chodziło o uzyskanie jak najlepszej odpowiedzi impulsowej.

Aby tego nie stracić nie wytłumiono kolumny wełną mineralną, a jedynie na bocznych ściankach naklejono 1 cm warstwę zbitej maty. Zwrotnica zmontowana jest na płytce drukowanej, przykręconej do tylnej ścianki tuż nad zaciskami głośnikowymi. I rzeczywiście – jest ekstremalnie prosta. Mamy tu jeden opornik masowy, kondensator polipropylenowy Jantzen Audio Cross-Cap oraz cewkę powietrzną. Taka prostota wydaje się czymś łatwym, aby jednak wszystko działało jak należy, wymaga dużego doświadczenia.

Kolumny przychodzą z maskownicami. Te mocowane są za pomocą magnesów – przedniej ścianki nie szpecą więc kołki lub otwory – i mają klasyczną konstrukcję, to po prostu materiał rozpięty na ramie z MDF-u. Sentiment 10 są ładnymi, solidnie wykonanymi kolumnami w duchu „old-school”.

 

DANE TECHNICZNE (WEDŁUG PRODUCENTA)

Impedancja nominalna: 4 Ω
Pasmo przenoszenia: 35 Hz - 30 kHz
Skuteczność: 90 dB
Wymiary (S x W x G): 250 x 560 x 350 mm
Waga: 19,2 kg/szt.

 

Jakość dźwięku: 10/10

 




Recenzja WSTEREO

 



Przeczytaj recenzję kolumn zamieszczoną w portalu WSTEREO.pl [LINK]

Salony sprzedaży



Hi-Fi Studio
Bielsko-Biała ul. Cieszyńska 86/7 43-300

HiFiStation
Kraków ul. Krowoderskich Zuchów 16 31-272

Koris Salon Audio Video
Poznań ul. Umultowska 39 61-614

Magellan
Rzeszów ul. Stefana Batorego 18 35-005

Premium Sound
Sopot ul. Aleja Niepodległości 645B 81-855

Audio Palace
Szczecin ul. Śląska 40/2 70-432

Fusic Salon Audio
Wrocław ul. Bolesławicka 1/U4 53-614

MetaCom
Zielona Góra ul. Dworcowa 16 65-019